zamknij

Wywiader - Yassmine cz. II

Witam was drodzy czytelnicy!
To druga część naszego wywiadu. Dlaczego go podzieliłam? Powód jest jasny. By wam dogodzić oraz byście nie dostali oczopląsu. Życzę miłego czytania!
P.S Przy okazji ikoneczki od Yass

   

10. Jakie twoim zdaniem prace (subtelne, delikatne, jasne, ciemne, mroczne) wychodzą Ci najlepiej?
Szczerze mówiąc, nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Myślę, że w jasnych pracach jestem dużo bardziej oryginalna - mimo wszystko są trudniejsze niż te ciemne. Ale są takie dni, kiedy naprawdę mam ochotę stworzyć coś mrocznego i wtedy tylko takie prace wydają mi się dobre. Moje postrzeganie swoich prac zależy głównie od dnia:D Nie wspominając już o tym, że są dni, kiedy żadna z tych prac mi się nie podoba...:p
11. Co uwielbiasz najbardziej w swoich pracach?
 To, że każda jest inna. Że udało mi się wyjść z takiego jednego 'stylu' prac i każda czymś się wyróżnia. Kiedyś miałam z tym ogromny problem i długo nad tym pracowałam, żeby nie wyglądały jak robione 'na jedno kopyto'. To naprawdę groźna przypadłość grafików, na którą cierpi mnóstwo osób. Zależało mi na tym, aby każda praca była nowym, zupełnie innym, odrębnym tworem. Tutaj również mam pewne zasady, które sobie wymyśliłam w ciągu tych kilku lat i na pewno pomogły mi one z tego wyjść. Dziś jestem prawie zadowolona (bo ja nigdy nie jestem w 100% zadowolona - jestem dla siebie bardzo krytyczna;p).
12. Czy inspirujesz się muzyką?
Oczywiście, chyba jak każdy. Ta inspiracja nie odnosi się tylko do tekstu zawartego na pracy. Słuchając muzyki staram się ją konwertować na pracę graficzną, tworzę zawsze na czuja i pod tym względem jestem jak Willy Wonka. Kiedy słucham smutnych kawałków, wydarzy się coś smutnego to takie prace właśnie tworzę - ciemnie, o niemal grobowym nastroju. Gdy jestem szczęśliwa - tworzę w kolorach, optymistycznie i takiej też słucham muzyki.
13. Czy w Twojej karierze były jakieś zgrzyty? Kłótnie?
Na to pytanie chyba nie muszę odpowiadać:) Myślę, że wszyscy mają dość afer, ja również, a osoby wciąż je wszczynające nie zasługują na rozgłos, na to, by o nich wspominać, a co dopiero mówić.
14. co sądzisz o anonimowych "nołlajfach", którzy zaśmiecają komentarze niepotrzebnym chłamem? Czy tacy delikwenci pojawiają się na Terrible Crash? Ignorujesz ich czy wolisz ostrą wymianę zdań?
Takie osoby nie zasługują na uwagę. Nie pozwalam, by zabierały mi mój czas, którego i tak mam mało, a który z chęcią poświęciłabym jedynie na grafikę. Staram się ignorować takich ludzi, ale często są tak perfidni w swoim działaniu, że muszę zareagować. Ograniczam się wtedy do krótkiej, nie zabierającej zbyt dużo czasu wypowiedzi.
15. Co mogłabyś poradzić początkującym grafikom? Jakaś rada od serca?
Oto najlepsza rada, jaka przyszła mi do głowy: ćwiczyć i być cierpliwym. Nic nie przychodzi od razu, a niektórzy oczekują podania wszystkiego na złotej tacy. Niestety, pójście nie łatwiznę nie gwarantuje niczego. Niczego się nie nauczysz, niczego nie osiągniesz. Ostatnio spotkałam się z pewną osobą, która nazwała pewnego webmastera (tak, to był chłopak) niemiłym, bo nie chciał za nią zrobić szablonu. Coś strasznego. Nie wiem, na co niektórzy liczą. Jedyny sposób to ćwiczyć i być cierpliwym. Ja też zaczynałam, przeniosłam się z Onetu na blogspot w grudniu i nie wiedziałam z tego kompletnie nic. Wystarczyły dwa dni i proszę! Zaczęłam robić szablony. To naprawdę nie jest nic trudnego, tylko trzeba odłożyć lenistwo na bok.
16. Serdecznie dziękuję za wywiad,
pozdrowienia od całej redakcji KG 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz