zamknij

Kroniki graficzne - fanicony

 
(c) Ally / unique--graphic

Dwa tygodnie bardzo szybko minęły, czas już na kolejny odcinek z serii "Kroniki graficzne". Podsumowując ostatnią odsłonę o animowanych ikonkach, można stwierdzić, że nie są Wam one obce i lubicie je. Są ciekawsze od tych tradycyjnych. Ten post poświęciłam tematowi fanicon (lub favicon, choć można nazywać je także na inne sposoby - spotkałam się z nawet określeniem opisowym "no te takie małe ikony 'I love'", jak kto woli). Powspominajmy!

   
(c) Olivia - wrzesień 2011 


(c) , bry∂ziα ;* - grudzień 2011
Znów zaczynam od prostych wersji, żadnych udziwnień. Przycięcie zdjęcia, dodanie rameczki i napisu. Jak widać serca nie są takie same - każdy tworzy własną wersję. 


(c) ilovewestix3 - październik 2011, 2012 
Powyżej kilka modyfikacji - ikonki z Niną mają zaokrąglone rogi, a te z Seleną są po koloryzacji. Niby nic, ale tworzenie cały czas na jedno kopyto jest nudne. Poniżej fan bannery, na które natknęłam się przypadkiem, pierwszy raz je widzę, jest to dla mnie nowość (z czasów przeszłych). 

  
(c) grrrwrrr37 / rochstar 

Czy coś jeszcze mogę Wam pokazać? Jasne! Znalazłam sporo uroczych fanikonek, ale nie będę ich przecież wszystkich tutaj wklejać. Ograniczę się do tego: 

   
(c) Karinciam
   
(c) Rawrrr 
Zadanie domowe? Podrzucam Wam podstawy do fanikonek (znalazłam je na komputerze, nie znam autora, wybaczcie), stwórzcie własne "I love". 
  
Wszystkie przesłane na naszego maila prace zostaną opublikowane za dwa tygodnie w kolejnej części "Kronik..." - proszę o podpisywanie się nickiem i adresem bloga. Przypominam również o konkursie w stylu orientalnym. Pozdrawiam! :)

6 komentarzy:

  1. "I love BDSM" hłe hłe hłe.
    Postaram się coś wymodzić. ;3
    Ciekawy pomysł. ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekhem, bardzo proszę o cenzurowanie pewnych obrazów ;)
      Czekam na efekty!

      Usuń
    2. Efekty już są. Kociak wysłała ikonki na mejla :)

      Usuń
    3. Kociak Express! :3
      Choć jednak bez pikanterii... ;D

      Usuń
  2. I love monster - najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba przyznać, że jak na tamte czasy to owe favikony były bardzo popularne. Coś a'la ruchome sygnatury w dniu dzisiejszym. Mam rację? :)

    Post jak zwykle świetnie napisany. Sporo prac, dobra oprawa - tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń