(C) Dakota
Ludzie zgłaszają się do nas chcąc dodać swoje blogi z różnych powodów. Jedni pragną sławy i villi z basenem, drudzy mają zamarzenie, aby ich dzieła służyły przede wszystkim społeczeństwu, a jeszcze inni w zwyczajny sposób chcą poszerzyć swoją wiedzę w zakresie tworzenia grafiki. Parę razy w roku nasz katalogowy szałcik przeżywa oblężenie, bo pan "x" beczy o to, że jego prac nie ma w przeglądzie. Nosz, kurczę...
But why?
(C) Hope
Dlaczego nie ma twoich prac w przeglądzie? Możliwe, że nie są zbyt dobre. Mówmy otwarcie i nie owijajmy w bawełnę. Przeglądy są po to, aby wyłonić perełki spośród wielu nagłówków/szablonów. To autor posta decyduje o tym, co w nim umieszcza i nie wolno zarzucać mu tego, że uwziął się na ciebie. Zamiast jęczeć i narzekać weź się w garść. Ćwicz w graficznych programach, pytaj o opinie ekspertów, przykładaj się do tego, co publikujesz. Działaj w tym kierunku, aby się rozwijać. Gadaniem nic nie wskórasz, serio.
Ech, znowu faworyzowanie...
(C) Breath
Tak, masz rację. To, że w przeglądach pojawiają się jedne i te same osoby to z pewnością faworyzacja. Wcale nie chodzi o to, że nikt inny się nie przebił, nie powalił grafikosfery na kolana swoim talentem na tyle, że kopary opadają. Wcale. Żyj sobie w słodkiej nieświadomości wierząc, że cały świat obrócony jest przeciwko tobie. Posłuchaj! Jesteś w stanie tworzyć grafikę na wysokim poziomie. Pamiętaj jednak o tym, że trzeba chcieć. Myślę, że ten podpunkt nawiązuje nieco do poprzedniego.
Co mogę zrobić?
(C) Dakota
No dobra, powtórzę to po raz setny: ćwiczyć! Zacznij od czegoś prostego. Stwórz nagłówek, poproś kogoś doświadczonego o to, aby wyraził swoje obiektywne zdanie na temat pracy, a następnie aby wytknął ci błędy, które powinieneś poprawić. Odpal Youtube'a, który aż pęka w szwach od filmików instruktażowych, z których możesz wynieść naprawdę wiele. Przyswajaj wiedzę z zakresu kodowania - to z pewnością ci się przyda! W końcu musisz mieć jakieś podstawy. W ostateczności możesz zacząć uczęszczać na kursy, ale to niestety wymaga wielu wyrzeczeń i niemałej sumki.
Mój drogi grafiku! Życzę ci, abyś dalej się rozwijał. Popełniaj błędy, ale nie zapomnij wyciągnąć z nich ważnych lekcji. Twórz zawsze wtedy, gdy masz wolną chwilę, a po pewnym czasie zobaczysz u siebie wprawę. Pytaj wszystkich o zdanie na temat twoich dzieł - ich ocena zmotywuje cię do dalszej pracy nad sobą. Trzymam kciuki za to, by ci się udało :)
Hej, tak się właśnie zastanawiam, czy może moglibyście troszkę powiększyć czcionkę w tym szablonie? Są osoby, które mają wadę wzroku, a to trochę przeszkadza. :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się. O ile główny post można jeszcze rozczytać, cytaty to tragedia. Tło zlewa się z tekstem. Należę do tych osób z wadą wzroku :)
UsuńCo do posta - taki urok tych przeglądów, że zawsze ktoś będzie niezadowolony. Przyznaję, że czasami wydaje mi się, że moje prace będą w przeglądzie, a ich nie ma. Nigdy tego nie komentowałam, bo to, co mi się podoba, nie musi podpasować tworzącej przegląd - ale to nie znaczy, że moje prace są brzydkie :D Cieszę się, że są takie inne odmiany przeglądów (jak Fantastyczna trójka), gdzie kto inny niż ta sama osoba wybiera prace, które jej się podobają. To na pewno wnosi trochę inne spojrzenie na grafikę.
Zaraz coś z tym zrobimy :)
UsuńPodpisuję się pod tą prośbą :)
UsuńDawno tu nie byłam muszę też tu częściej wpadać.
OdpowiedzUsuńFajnie, że ten temat został poruszony. Wstawiając prace do przeglądów powinno być się obiektywnym. Nie oceniać według tego, kogo się lubi. Bo wtedy nawet, gdy ten ktoś stworzy słabą pracę my nadal będziemy się nią zachwycać. Warto dodawać i doceniać prace tych, którzy nie są gwiazdami grafikosfery. Warto im pomóc w rozwijaniu się.
OdpowiedzUsuńTa u góry dobrze gada, polać jej!
UsuńTak, Shalis. To święte słowa. Miałam do dyspozycji jeszcze parę innych tematów, ale ten nie wymagał zwłoki [w dodatku, że w wakacje dużo blogasków nowych się pojawia].
Artykuł bardzo fajny, ciekawy, ale szczerze mówiąc moim zdaniem troszkę za dużo w nim jadu jest, ale to moje zdanie. ;D
OdpowiedzUsuńCzasem i mi przytrafiły się tego typu sprawy. Może pracuję u konkurencji, ale doskonale rozumiem irytację związaną z poruszonym tu aspektem.
Dla mnie to krzywdzące - bo uwierzcie. Osoby, które robią przeglądy nie zaglądają na 2/3 wybrane blogi, tylko sprawdzają co pojawiło się na wszystkich blogach w danym tygodniu. To dość mozolne i długotrwałe zajęcie - przykro być mimo swojej ciężkiej pracy dodatkowo krytykowanym. :)
Także zgadzam się w 100%, choć pewnie ujęłabym to w mniej... uszczypliwy sposób. ;D
Nie wiem jak to funkcjonuje, bo nigdy nie miałam okazji współtworzyć przeglądu, ale wydaje mi się, że was rozumiem. W spisie [w naszym i u konkurencji] jest grubo ponad 100 blogów i, chcąc nie chcąc, musisz je w parę godzin wszystkie przelecieć. Szacun, serio.
UsuńMoże to, co napisałam było ciut uszczypliwe i "niemiłe", ale [wait, powtórzę się ;pp] chciałam przekazać wszystko w prosty i zrozumiały dla wszystkich sposób.
Ja zgadzam się z zielonym kociakiem - za dużo jadu w artykule, ale ogółem przekaz jasny (choć nieco brutalny). Moim zdaniem też przeglądy powinny robić na przemian różne osoby, żeby nie powielać tych samych autorów prac graficznych - wiadomo, każdy ma swojego ulubieńca. I irytujące jest również to, jak ktoś pisze, że nie miał czasu zrobić przeglądu - jeśli ktoś nie ma na to czasu, powinien nie robić ich wcale. Troszkę nie na temat teraz zjechałam, ale my graficy też możemy trochę ponarzekać skoro do nas są pretensje ;)
OdpowiedzUsuńPisząc ten artykuł chciałam przekazać wszystko w jasny sposób i nie owijać w bawełnę, jak robią to inni, aby kogoś "nie urazić przypadkiem". Jestem osobą szczerą i mówię wprost, jak jest. Nie lubię bawić się w gierki, przeciągać - wolę coś przekazać dosadnie z nutką sarkazmu, nie jadu ;]
UsuńTakże, głowa do góry! A grafików nikt się tutaj nie czepia. Post skierowany był raczej do tych marud, które siedzą w biznesie [jakim jest grafika] niecały tydzień, ale już jęczą, bo nikt nie chce ich prac w przeglądach. Ot, cała filozofia xdd
prześliczne
OdpowiedzUsuńhttp://graphicnina-grafika.blogspot.co.uk/
A ja nie bardzo Was rozumiem. Od kiedy artykuł musi być napisany w sposób słodki? Czasami, jak ktoś ma niepohamowaną ochotę na wyrażenie własnego zdania lub po prostu tak pisze zazwyczaj to w czym problem? Podoba mi się artykuł i to, w jaki sposób porusza temat Przeglądów :)
OdpowiedzUsuńI choć post widnieje na blogu już dobre dwie doby, ja dopiero teraz zebrałam się na to, aby wyrazić opinię na jego temat. Jestem pomiędzy młotem a kowadłem, serio. Z jednej strony podoba mi się forma artykułu, bo jest tu sporo sarkazmu (cała ty <33), ale i ciut bezczelności. No, po przeczytaniu zakończenia muszę przyznać, że trochę mi przeszło, ale w podpunkcie o faworyzowaniu nie żałowałaś słów :) No ale... Ogółem post oceniam pozytywnie, bo przekazałaś czytelnikom to, co myślisz (trochę zbyt dosadnie, ale to żadna zbrodnia). Sam temat wart jest poruszenia, a więc jesteś na plusie :)
OdpowiedzUsuńA ja nadal się nie zebrałam i raczej do tego nie dojdzie. Sama treść jest moim zdaniem jak najbardziej w porządku - sarkazm i szczere zwroty bardzo cenię, bo stanowią część mnie. :P Jednakże gdybym miała się wypowiedzieć na powyższy temat, to pojawiłby się limit znaków w komentarzu (kto ze mną czasem pisze, wie o co cho)...
UsuńAle dziękuję, drogi Kocie, za podjęcie tej sprawy. Tym bardziej, że bezpośrednio grafiką się nie parasz. ;)
Wszystko jest swietnie napisane, troche dobrego sarkazmu i dobre opinie. Sama pamietam jak zaczynalam, zloscilam i denerwowalam sie dlatego, ze moich prac nie bylo w przegladzie. Zamiasc marudzic, wzielam sie do roboty i w koncu moje prace pojawiaja sie w niektorych przegladach, z czego jestem zadowolona i ciesze sie, ze sie nie poddalam ;D
OdpowiedzUsuńO! I to się nazywa poprawna postawa :)
Usuń